Znaleziona strona pamiętnika Basi…

Zaręczyłam się miesiąc temu i od tego momentu rozpoczęliśmy wspólne planowanie dalszego życia, bardzo intensywnie. Zaczęliśmy od przygotowywania miejsca zamieszkania.

Karol ma mieszkanie, co prawda nie wielkie w Sopocie. Oboje studiujemy w Gdańsku i mieszkamy w akademiku. Pojechaliśmy obejrzeć to mieszkanie, które dotychczas służyło pod wynajem. Bardzo spodobała mi się lokalizacja bloku, bo choć sam budynek nie był atrakcyjny, to otoczenie i bliskość morza zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Klatka schodowa była dość obskurna z niechlujnie wykonanymi wykończeniami. Wejście do mieszkania rozbudziło moja wyobraźnię. Było to 2 pokojowe mieszkanko z balkonem i widokiem na morze. Doceniłam wysokość budynku, gdyż zawsze marzyłam o domu z widokiem na morze. Kuchnia i łazienka wymagały całkowitego remontu i skucia fliz. Nowe flizowanie było dla mnie podstawowym wymogiem higieny mieszkania. W pokojach były piękne ciemne panele oraz nowe okna więc pozostawała tylko kwestia umeblowania na nowo mieszkania. Stare meble postanowiliśmy rozdać znajomym a resztę powystawiać na portalach typu graty z chaty by potrzebujące osoby przyjechały po nie i sobie zabrały. Lokatorzy wyprowadzili się na koniec miesiąca i rozpoczęliśmy prace remontowe. Gdy wszystko było już czyste i świeże, flizowanie wykonane a meble oddane, rozpoczęliśmy poszukiwania wyposażenia. Wspominam ten okres wyjątkowo przyjemnie. Zwiedzanie sklepów zarówno z meblami, jak i akcesoriami czy dywanami pobudzało we mnie duszę artystki. Rozkoszowałam się możliwością wyboru w ferii barw i różnorodności kształtów oraz faktur przedmiotów. Zaczęliśmy od największych mebli takich jak szafa do sypialni i ogromne łóżko. Nasza sypialnia zdawała mi się być magiczna kraina gdzie wszystko musiało do siebie idealnie pasować zarówno kolorem jak i klimatem. Zdecydowaliśmy się na ciemne drewno i ciepłe kolory. Do tego drobiazgi w stylu drewnianych półmisków z suszonymi płatkami i świeczkami. Dodatkowo na ścianie w ciemnych ramkach czarno-białe zdjęcia asymetrycznie porozwieszane. Zdecydowaliśmy się na mocno kryjące i nie przepuszczające światła rolety, gdyż oboje jesteśmy śpiochami i późno chodzimy spać. Obok sypialni w drugi,m, mniejszym pokoju urządziliśmy gabinet z regałem książek i biurkiem komputerowym. W pokoju umiejscowiliśmy tez ogromne akwarium a na ścianie zawisł mój portret od ulicznego malarza i w kontach duże głośniki, gdyż mój ukochany jest fanem głośnego słuchania muzyki. Kuchnie i łazienkę urządziliśmy komfortowo i przestronnie, tak by były praktyczne i łatwe w sprzątnięciu. Korytarz jest jasny i optycznie powiększają go lustra. Uwielbiamy nasze mieszkanie i jest to, miejsce o jakim zawsze marzyłam.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz